Pov Justin
Wstałem rano by się przyszykować do spotkania z córką. Otworzyłem garderobę i ubrałem się bluzkę na ramiączka w czerwone paski ,czarne spodnie,a buty tak samo czarne i fullcap. Zszedłem na dół by zrobić sobie śniadanie.Gdy już zjadłem wyszedłem z domu i skierowałem się do baru by poczekać na córkę usiadłem i z niecierpliwością na nią czekałem.
Pov Jasmine
Wstałam o godzinie 10 poszłam do łazienki wykonałam poranne czynności. Wyszłam z łazienki podeszłam do garderoby ubrałam bluzkę z krótkim rękawem z napisem ,, Shit t-shirt completion"
jasne jeansowe spodnie i do tego granatowe trampki. Zeszłam na dół by naszykować sobie śniadanie. Robiłam to śniadanie. Zauważyłam, że weszła moja przyjaciółka i pyta się :
- Hejka.Co tak wcześnie?
- Dzisiaj spotykam się z tatą-odpowiedziałam
Zaskoczona spojrzała na mnie i zapytała:
- Jak to? Dzisiaj?
Skinęłam głową i usiadłam przy stole jedząc kanapkę i popijając ją herbatą.
- No i co idziesz?-zapytała
- No tak w końcu kiedyś musiała się to zdarzyć... po tylu latach-odpowiedziałam
-No ok dobra ja już muszę iść bo się spóźnię. Papatki-powiedziała
- Paaaaa- odparłam
Skończyłam posiłek włożyłam talerzyk i kubek do zmywarki i wyszłam z kuchni.Poszłam do przedpokoju założyć buty i wyszłam zamykając drzwi na klucz. Szłam i rozmyślałam co powie ojciec .Kiedy byłam już nie daleko baru zauważyłam jakąś postać ubraną w bluzkę w czerwone paski na ramiączka i czarne spodnie.Jest już godzina 11 a jego jeszcze nie ma więc rozglądam się
po okolicy ale go nie widzę.Wiec czekam jeszcze 5 minut a tu nagle się ktoś odzywa:
- Cześć córeczko
Odwracam się i widzę tego samego mężczyznę co przed chwilą tam stał. To mój ojciec? O kurwa ale jest przystojny ja pierdole.
- Nie przywitasz się z tatą? -zapytał.
Łzy cisnęły mi się do oczu on to chyba zauważył i mnie przytulił mocno do siebie.Wybuchłam płaczem przyciskając go do siebie.Boże to mój tata? Po tylu latach on się tak zmienił? O Jezusie kochany.Wtuliłam się w niego jeszcze większą siła i powiedziałam:
- Dlaczego mnie zostawiłeś? Kurwa dlaczego?-pytałam łamiącym się głosem
- Musiałem dla twojego dobra przecież wiesz....
-Dla mojego dobra!-krzyknęłam odsuwając się od niego - A co robiłeś przez ten kurwa czas?! No powiedz! Co nie umiesz teraz nic powiedzieć? Pytam się coś ciebie - pchnęłam go -Nawet nie wiesz jak ja cierpiałam mama też bo nas zostawiłeś. A teraz co wracasz po tylu latach? I co dobrze ci z tym? No powiedz!
-Wiesz że chciałem kurwa dobrze!-krzyknął łamiąc się-Byłem w gangu więc musiałem odejść nie miałem innego wyjścia musiałem was chronić -powiedział widziałam, że szkliły mu się oczy - Przepraszam że masz takiego pojebanego ojca który cię zostawił nie pisząc i nie dzwoniąc. Tak wiem jestem chujem ale proszę cię wybacz mi. Chciałem się z tobą spotkać bo mi na tobie zależy. Kocham cię rozumiesz-powiedział a łza spłynęła po jego policzku.
On płakał.O boże .Przytuliłam się do niego.Płakał w moje ramię więc powiedziałam do niego :
- Wybaczam ci tatusiu- odsunęłam się od niego, spojrzałam a on się do mnie uśmiechnął - To co idziemy tatusiu?-zapytałam
- Tak, pewnie chodźmy już-odpowiedział
Boże nie wiedziałam że on tak się przejmuje. Może to dobry znak? Może wreszcie się zmienił?
Oby tak było ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz