piątek, 24 lipca 2015

Rozdział 6

                          Pov Jasmine
                  Minęło kilka dni od tego incydentu. Nie wiem co się działo póżniej. Od tygodnia cały czas pracuję w kwiaciarni ,od czasu do czasu jestem w klubie ale to rzadkość. Kelsey powodzi się dobrze a ja znalazłam wreszcie mieszkanie małe,ale zawsze coś no nie? właśnie się nudzę w domu nie mam z kim pogadać bo moja koleżanka jest w pracy,a  ona się nie wyrwie z pracy bo nie może ma dużo pracy. Boże co mam teraz robić? Siedzę na parapecie i patrze jak ludzie biegną, niektórzy się przytulają. Chciałabym mieć kogoś kto mnie przytuli pocałuje w czółko.Westchnęłam.Oparłam głowę o szybę i myślała nad życiem które i tak nie miało żadnego sensu. Oczywiście Dylan dał mi dużo do zrozumienia ale nie o to mi chodzi ale coś zawsze jest no nie? Od czasu do czasu dzwoni do mnie by się zapytać jak się czuje czy coś ale to tylko przez telefon. W sumie po co miałby przychodzić do mnie skore nie chce go widzieć? Moje myśli przerwał dzwonek do drzwi. Wstałam z parapetu i podeszłam,otworzyłam drzwi a ja zamarłam przede mną stał tam Luke'a we własnej osobie. Zmarszczyłam brwi nie rozumiejąc o co chodzi.
                    - Cześć- powiedział
                    - Hej- odparłam  - Wejdz do środka -oznajmiłam
                    - Dzięki- powiedział
Wszedł do środka rozglądając się po pomieszczeniu.Budząc tym zachwyt.Uśmiechnęłam się do niego a on to odwzajemnił.
                     - Chcesz coś do picia ? - zapytałam
                     -  Tak z chęcią - odpowiedział
Poszłam do kuchni po zrobienie herbaty. Gdy woda już się nagrzała,wyjęłam kubki i wlałam tam wodę.Poszłam zanieść chłopakowi który cały czas się do mnie uśmiechał. Boże jaki on ma uśmiech ja pierdziele ale bym gon teraz pocałowała, o mój boże ten kolczyk w wardze no nie,ale bym chciałabym spróbować Jasmine stop o czym ty myślisz,myślisz że się tobą zainteresuje ? mój głos się odezwał,ale ja jestem głupia o ludzie.
                     - Coś się stało że przyszedłeś - zapytałam
                     - Nie po prostu chciałem porozmawiać - spojrzał na mnie smutnymi oczami - Przepraszam za mojego przyjaciela miałem cię obronić ale nie wiedziałem jak to zrobić przykro mi - oznajmił
                     - Nic się  nie stało. Tylko szkoda że nie stanąłeś w mojej obronie ale to nic to już przeszłość- powiedziałam.Spojrzałam na niego i uśmiechnął się słabo. Przez kilka godzin śmialiśmy się i rzucaliśmy poduszkami. Bardzo było super. Nawet nie wiedziałam że on jest taki zabawny,słodki,opiekuńczy,już go lubię i to bardzo ale niestety musiał już iść odprowadziłam go pod drzwi i powiedział:
                      - No to czas na mnie. Bardzo mi się podobało, na prawdę jesteś super dziewczyną - zaczerwieniłam się na je go słowa . Podniósł mój podbródek i pocałował mnie w policzek
                      - Jesteś śliczna jak się rumienisz - powiedział - Cześć
                      - Pa - powiedziałam
Zamknęłam drzwi  i poszłam do łazienki pod prysznic. Gdy już jakieś 15 minut wyszłam z pod prysznica,weszłam do mojego pokoju by się ubrać.Chciałam się położyć ale zadzwonił dzwonek do drzwi wstałam i poszłam na przed pokuj i otworzyłam drzwi i po chwili uderzył mnie czymś głowę i upadłam tracąc przytomność....
                    Pov Luke'a
Wracałem od Jasmine w świetnym humorze do domu.Gdy już wszedłem zobaczyłem pierdolnik na przedpokoju z jakimiś ciuchami zmarszyłem brwi i wszedłem na górę by się dowiedzeć o co chodzi Po malutku wchodziłem i zajrzałem do pokoju w którym było światło.Otworzyłem drzwi a mnie zamurowało Michael posuwał jakąś dziewczynę na moim KURWA łóżku no nie tego za wiele wszedłem i zrzuciłem go z łożka( moim łóżku) a ten się na mnie spojrzał pytająco i zapytał:
                   - O co ci stary chodzi?!
                   - O  nic kurwa wiesz jeżeli nie zauważyłeś  pieprzycie się w MOIM POKOJU nie wiesz
o tym ?! - wkurwiłem się
                   - No dobra dobra wychodzimy chodz  ksieżniczko ty moja - powiedział i wyszedł
Usiadłem na łóżku patrząc w ścianę. Nagle zadzwonił mój telefon,wyciągnąłem go z kieszeni i spojrzałem w wyświetlacz więc odebrałem :
                   -  No cześć stary co jest? - zapytałem Caluma 
                   - No hejka jest problem - odpowiedział
                   - Jaki? - zmarszczyłem brwi
                   - Nie mam Jasmine w domu - powiedział 
Zamarłem.
                   - Ale jak to jej nie ma ?!
                   - No nie ma poszedłem do niej a zostałem drzwi otwarte  od jej mieszkania. Ktoś ją porwał Luke - oznajmił
O ja pierdole trzeba ją znależć.
                   - Zadzwoń do Justina i powiedz mu o tym a ja porozmawiam z Michaelem ok ? 
                   - Ok trzymaj się - rozłączył się 
Poszedłem do pokoju Michaela i powiedziałem mu o tym o on zerwał się i ubrał .A po chwili wyszliśmy z domu. Zabije kurwa tego skurwiela który ją porwał nie daruje mu tego.
                       Pov Jasmine
Obudziłam się przywiązana do krzesła. Spojrzałam na ściany ale nie jestem w swoim pokoju. Jak ja się tutaj znalazłam? Ja nic nie pamiętam w ogóle nic. Drzwi się otworzyły i zobaczyłam w nich jakiegoś 29 latka z tatuażami. Nawet przystojny podszedł do mnie i powiedział :
                    - No jak tam śliczna ?
Spojrzałam na go  spod łba  i powiedziałam:
                    - Gówno cię  to obchodzi oblehu - uderzył mnie w policzek odwróciłam głowę i powiedziałam- No i co tylko tylu umiesz co ?! Pytam się ciebie głuchy jesteś ?
                    - Zamknij się kurwo bo ci tak zajebie tak że stracisz przytomność ! - krzyknął na mnie
Wyszedł zostawiając mnie w ciemności. Boże i co teraz ? Mam nadzieję że przyjdą po mnie ?
    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz